Poezja

W ciemnym wnętrzu wiejskiej chaty

zwinne paluszki małej ruchliwej istoty
układały w plecionkę wielobarwne kwiaty
dopiero co przyniesione z pobliskiej łąki
a przy tym radosny śpiew i szczebiot
wypełnił nie tylko skromne wnętrze izby
po koronkowe pajęcze sploty
porozwieszane pod pułapem
ale i na zewnątrz
wtórował
skrzydlatemu przyjacielowi
do którego po chwili
tupot drobnych stóp dziewczynki
czy wybiegł przed dom w podskokach

roześmiana twarzyczka znieruchomiała
wsłuchana
w drgający przed otwartym oknem punkt
na zadartej główce słonecznych loków
pysznił się bogato upięty wianek
a w jej szeroko rozwartych oczach
czyżby niebo zatopiło się z podziwu
nie
ono czytało w nich
opowiadały
ciemnym wnętrzem

.
22 – 25.08.2018
D.Capliez-Delcroix Bylińska

obraz: Ann Hardy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.

Wyślij komentarz