Danuta Capliez-Delcroix Bylińska

 

 

autorka urodziła się w 1955 roku w Poznaniu. Jest dyplomowaną pielęgniarką. Pierwsze wiersze publikowała w tomikach grupy poetyckiej "Skrzydlaci", wydanych w Toronto. Obecnie mieszka we Francji. Wydane tomiki wierszy:
1. W KLATCE TĘSKNOTY SKULONA 2012
2. ŚPIEW O MNIE WIE 2012
3. W SUKIENCE ISTNIENIA 2013
4. ZAPUKAJ W SNY O ŚWICIE 2014
5. TAM GDZIE PIASEK SZEPT ROZKŁADA 2015
6. KROPLA WOLNYCH PRZESTRZENI 2016
7. PO HORYZONT CISZĘ WLOKĄC 2017
8. MELODIA LEŚNYCH SŁYSZEŃ 2017
9. ELFICYTA MINIATURY 2018
10. KAŁUŻE POGUBIONYCH NIEB 2018
11. STACCATO NA MOKRĄ NUTĘ WĘDROWCA 2018
12. OWEJ CISZY W PĄS 2019
13. WOKALIZA MAŁEJ DUSZY 2019
14. W CIENIU POCHYLONA 2020

Uczestniczyła w XXIII – XXV Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej. Owocem tej literackiej eskapady były publikacje w trzech almanachach: Na strunie pajęczyny lata; Wierności naszej opisanie; Jawi się w naszym obcowaniu oraz w Magazynie Literacko – Publicystycznym ZLP w Warszawie, Iskra, 2013 – 2015. Niektóre z miniatur przetłumaczone na j. rosyjski w Międzynarodowym Almanachu Internetowym Litera, 2013. Publikowała w czterech tomikach grupy poetyckiej „Skrzydlaci” – Poezjo dodaj nam skrzydeł, 2009 – 2013.

Cóż mogę więcej powiedzieć o sobie... wędrowiec - to... moje życie - to... droga, po której wędruję od najmłodszych lat.
Od dzieciństwa zmiany zamieszkania, przeprowadzki a co za tym idzie, kolejne wędrówki, po dzielnicach - Poznania, mojego rodzinnego miasta. Tu szkoła podstawowa i pielęgniarska, która zakończyła moją edukację - dyplomem.
Małżeństwo, urodziny: córci, synka a po 10 latach - jego śmierć...
Świat poezji od 2009 roku, to - piękny czas w moim życiu, czas, który otworzył mi oczy i dopingował do nieustannego rozwijania się i tworzenia splotów myśli ale to też - osiem lat intensywnego zaangażowania i godzin przed monitorem:

O SOBIE - SOBIE...

Nie lubię makijażu
tylko lekka czerwień ust
nie skrywa uśmiechu
zmarszczki
- nie wstydzą się zagłębień
po łzach
drobnymi ścieżkami
radość wybiega przy oczach
- jeszcze widzą świat
w kolejnych barwach dni
lat przybywa i dziś szczególnie
odzwierciedla w obrazie
- natura...
dokładny w każdym dotyku
rzeźbiarz

spoglądam z czułością
pokochałam... ciiii...
jego naturalność
zapatrzoną
w moją zwykłą twarz

15.02.2017

JESTEŚ

może jeszcze kiedyś...
napiszę wiersz
o tym, że - myśląc... tęsknię
a pisząc - śmieję się i płaczę... też
o tym, że - w stopie nerw uwiera
problemy z zębem
czasem zawroty głowy
- choroba Meniere'a
znów mówię dużo... przepraszam,
czy wszystko o mnie już wiesz
- może jeszcze o tym...
że ciągle mi zimno
wcześnie nie chce się wstać
w grudniowe poranki
a w marzeniach - sen układam
na jawie wiosną
w rodzinnym kraju witam dzień
biegnę w miodnym rzepaku - polami
i w... rozwartych ramion las
mój kochany
nie tylko tam... ptak śpiewa
natura też nas słucha
odpowiada echem
kroplą bursztynową
- spływającą po korowej twarzy
muska listkiem oddechem wiatru
dodając odwagi radością świeżą
obejmującym powietrzem
odpowiadam cicho... jestem
i wiem, że... i ty -
napisałam...

BOGACTWO

Kłębiaste chmury słońce chowało
Przejęty snułeś swe opowieści
Mamuniu - dobro zło zwyciężyło
Słuchałam synka rozmyślań treści

Po niebie wojny się rozgrywały
Wyobraźnia malca była tu tłem
Mrówki to chmurki. Czarne przegrały
Biały to dobro czarny kolor złem

Przyroda muzyka i rysunek
Twe pierwsze na organach utwory
Kochałeś wszystko a mój frasunek
Na co wyrośniesz do psot tak skory

Gdy tylko słonko wyszło na niebie
Uśmiech rozjaśniał Radusiowi twarz
Twoje bogactwo... Bóg wziął do siebie
A mnie wspomnienia wywołują płacz