Wydarzenia

28 czerwca 2014 r. w  Centrum Kultury Browar B we Włocławku odbył się niezwykły koncert  poświęcony św. Janowi Pawłowi II dla uczczenia  Jego kanonizacji.

 

W  dwugodzinnym koncercie pt. „Strudzony wędrowiec” dostarczając widowni  moc wzruszeń  wystąpili m.in. Zespół Pieśni i Tańca ROMA  ,Orkiestra Symfoniczna „Symphonix Ensemble” pod dyrekcją Marcina Wernera,  Zespół Pieśni i Tańca Kujawy, Zespół Perła i Bracia, Zespół Jamaro Sveto.

 

I ja tam byłam z krótkim wystąpieniem: 

Witam wszystkich tu obecnych…
Witam pięknie, witam serdecznie i radośnie ale przyznać się muszę, że witam 
– również z wielką tremą i wzruszeniem, gdyż jest to mój pierwszy występ…
w tak licznym gronie i w tak doniosłym hołdzie. I tu… wspominam słowa naszego….. świętej pamięci papieża 
że – Jesteśmy i bądźmy ! –   Jedną Wielką Rodziną
a w rodzinie, powinna być miła i dobra atmosfera – zatem poczujmy się tak!Chciałabym na wstępie podziękować dyrektorowi Cezaremu Majewskiemu i zespołowi Roma, za akceptację mojej skromnej osoby.
Cieszę się, że jestem razem z wami.
Przyjechałam do rodzinnego kraju z Francji w której mieszkam ponad 20 lat.. 
to – 20 lat czasu – to 20 lat nieobecności – obecności… tej zwykłej… codziennej

i mimo upływu czasu, moja tęsknota do rodzinnych stron – zwiększa się.

A z tęsknotą i uczucia, dlatego uważam…
i tu – mam jedno maleńkie przesłanie:
w życiu – uczucia – są najważniejsze,
wszystkiego można się dorobić, nauczyć… a jedynie uczucia 

– możemy sobie wzajemnie dać, nie wstydźmy się w ich okazywaniu;
słowem, gestem czy spojrzeniem… one wracają do nas, radośniejsze!
Niedawno, spędziłam kilkanaście dni w Bieszczadach i tam – w Ustrzykach Górnych, podczas spacerów i górskich wędrówek… 
rozmyślałam… : cóż ja – Duszka ( bo tak właśnie mówią mi Francuzi i jest to 
mój pseudonim poetycki ) – mogę przedstawić 
– Naszemu Czcigodnemu Świętemu.
Był On i Jest – Wielkim – ale był również takim samym człowiekiem, jak Ty i ja…
wiele lat spędził na obczyźnie i zapewne… oprócz wszelkich i trudnych myśli 
związanych z funkcją i obowiązkami…
miał też takie zwykłe polskie myśli  i tęsknoty.
W dalszej wędrówce, przysiadłam na przydrożnym kamieniu i wyobraziłam sobie… 
że opodal siedzi również… Święty Jan Paweł II – wsparty na swojej lasce 
przysłuchuje się moim myślom i uśmiecha się dobrotliwie, 

przechylając lekko głowę a po chwili… patrząc na mnie, odzywa się tak:

Duszko, o mnie i dla mnie… wielu pisało 
i powstało już mnóstwo wierszy,  opowiadań… i nie tylko, 
ja – ciebie nie znam… może ty – od siebie – mi coś powiesz?
I w tym momencie przypomniały się, moje kiedyś zapisane rymowane myśli,
które często powracają do mnie… jak wiele słów – Ojca Świętego…
 

RZEWNYM SZEPTEM

 

Do głębi przenikał rzewnym dziś szeptem wiatr
Gdy na marsz przemyśleń wybrałam się wcześnie
O łzy się potykał krok za krokiem dni lat
Zabierał w obrazy blednących już wyśnień

 

Tylko świerszcz swój refren wciąż pomykał smykiem
Na ustach grał uśmiech promykiem nieśmiałym
Źdźbła traw łaskotały wysuszonym łykiem
Słoneczniki w polach głowy pozwieszały

 

A ty świerszczu graj mi w takt myśli dalekich
Gdzie rodzina gdzie kraj słyszę wciąż synka śmiech
Choć trochę lat przeszło dla mnie to są wieki
Pamiętam szczegóły twarze rozmowy śpiew

 

Przysiadłam nad wodą wielkiego jeziora
Słuchałam poszumu olbrzymich topoli
Wiatr myśl rozkołysał aż pękło w zaporach
Łzy wspomnień spływały po wszystkim co boli

 

A ty świerszczu nadal mi graj

 

Danuta Capliez-Delcroix Bylińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.

Wyślij komentarz