Poezja

Już wiesz

w pobliskim sadzie zabrakło jabłek
sezon zbyt mroźny kwiatom nie sprzyjał
zmiany pogody jak w życiu plany
czy można wszystko z góry przewidzieć

w końcówce lato jesień już wita
panna ta strojna wyciąga suknie
idziesz na spacer barwy podziwiasz
liściaste halki unosi dumna

pod wierzbą stojąc w gałązkach skryty
jak zza kotary patrzysz na scenę
ona swym wdziękiem nieśmiało wzywa
podaje dłonie czy tobie nie wiesz

oczy przymknąłeś w splocie tanecznym
kołysząc czuciem pas w pas wodzirej
w czułych ramionach była bezpieczna
czas podarował i zabrał chwile…

.
D.Capliez-Delcroix Bylińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.

Wyślij komentarz