Poezja

FOTEL DZIADKA

wakacje w dzieciństwie spędzałam na wsi
pamiętam jak dziś w fotelu dziadka
zabierał mnie zawsze w krainę baśni
słuchałam o skrzatach elfach i kwiatkach

dziś jestem babcią wróciłam po latach
na strych zaglądam w ruiny domostwa
odkrywam wspomnienia w starych gratach
słyszę śmiech dzieci rozmowy wujostwa

przysiadłam zmęczona na szorstkiej narzucie
w dotyku pamiętam – tak – dłonie dziadka
i śmieszny nosek w wykrzywionym bucie
ze śmiechu zawsze brała mnie czkawka

zrzuciłam narzutę a moim oczom
ukazał się fotel purpurą przybrany
przylgnęłam cała z miną ochoczą
zerkając na wzorek atłaskiem tkany

i miło mi było wesprzeć tak głowę
czekać nie musiałam długiej chwili
otoczył oparciem – odjęło mi mowę
uniósł w krainę snów szczęśliwych

.
13.10.2011.
D.Capliez-Delcroix Bylińska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.

Wyślij komentarz