Poezja

Deszcz dźwięków

w głębi pokoju pochylona postać
nad klawiaturą fortepianu
poruszała się rytmicznie

 

w uchylonym oknie wiatr akompaniował
bawiąc się firanką
płomieniem zapalonej świecy
i opadającym na kark
jasnym kosmykiem
z wysoko upiętych włosów

 

w kolejnych partiach muzycznych
czyżby… melancholia

 

pomyśleć można… listopad
w nuty się wkradł
pod działaniem intensywnej myśli
wprowadził wzburzenie
w melodię rozkołysanych dźwięków

 

po chwili ciszy… wzmógł ton

 

spadających kropel deszczu
w zielone liście
szarej sukienki lipcowego popołudnia

 

.
D. Capliez-Delcroix Bylińska

– z tomiku… “Staccato na mokrą nutę wędrowca”

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.

Wyślij komentarz