Poezja

Czy obchodzi ciebie gasnące światło

może znasz śpiew bieszczadzkich gór
płynące wody tętniących strumieni
obmywają wysiłek życia
słodko szeleszczą listki płatki ziół
potem pszczół
wsparta na kiju staruszka dłoń
wspomnieniami podpiera się
roznosząc pyłek życia rodzinnych stron

a ptak
w najcichszym oddechu powietrza
unosi jego radość
ponad
wielobarwność roześmianych kwiatów
na naprężonych łodyżkach
wznoszących dziecięce główki

wielotwarz nieba
pochyla się z pokorą
w szum pulsujący

gdy kończy się czyjś czas

.
16.08.2018
D.Capliez-Delcroix Bylińska

zdjęcie moje: w bieszczadzkich górach Zakarpacian…
Tatko – czyjś… i teraz – troszkę mój… miałam to szczęście
ucałować jego dłonie i dotknąć błogiej radością twarzy
– myśli zapisane… dedykuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są obowiązkowe.

Wyślij komentarz